Książki, które pachną i ruszają się pod palcami - dzieci czytają zmysłami

Książki, które pachną i ruszają się pod palcami - dzieci czytają zmysłami

W Filii nr 7 dla Dzieci i Młodzieży w Ostrowie Wielkopolskim książki na chwilę wyszły poza rolę cichego towarzysza. Dwie grupy maluchów z Sowy i Sówki Przedszkole i Żłobek weszły w opowieści całym sobą - słuchając, oglądając i sprawdzając, jak historie brzmią, pachną i jakie mają faktury. 📚

  • W czytaniu wzięły udział też nosy, dłonie i wyobraźnia
  • Książki zapachowe i pop-upy pokazały, że papier też potrafi zaskakiwać
  • Bajkowe zagadki domknęły spotkanie, które ćwiczy i bawi jednocześnie

W czytaniu wzięły udział też nosy, dłonie i wyobraźnia

Spotkanie odbyło się z okazji XXV Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania Dzieciom i szybko zamieniło się w małą podróż po świecie książek. Najpierw była głośna lektura i oglądanie ilustracji, ale na tym się nie skończyło - dzieci mogły wejść w książkową zabawę dużo głębiej, niż zwykle pozwala codzienne czytanie.

Zamiast biernego słuchania pojawiło się odkrywanie przez zmysły. Maluchy sprawdzały, jak można poznawać książki dotykiem, węchem i ruchem, a to już zupełnie inny rodzaj kontaktu z historią. 👃🖐️

Książki zapachowe i pop-upy pokazały, że papier też potrafi zaskakiwać

Największe wrażenie zrobił bogaty wybór książek sensorycznych. Wśród nich były egzemplarze zapachowe, takie o różnych fakturach, z otwieranymi okienkami, a także z ruchomymi i przestrzennymi elementami typu pop-up. Dla najmłodszych to nie tylko książki do przeglądania, ale też małe odkrycia na każdej stronie.

Taki sposób obcowania z literaturą nie kończy się na ładnych obrazkach. Dzieci od razu łapią, że książka może angażować, zaskakiwać i zapraszać do działania. A kiedy pojawia się ruch, dotyk i zapach, łatwiej o uważność i chęć dalszego poznawania 📖

Bajkowe zagadki domknęły spotkanie, które ćwiczy i bawi jednocześnie

Po czytaniu przyszła pora na zagadki i manualne wyzwania artystyczne inspirowane poznanymi książkami. To właśnie taki finał sprawia, że spotkanie z literaturą zostaje z dziećmi na dłużej - nie jako szkolny obowiązek, tylko jako coś żywego i bliskiego.

W tym pomyśle jest sporo mądrości: czytanie rozwija kreatywność, ćwiczy koncentrację i oswaja z otaczającym światem. I właśnie dlatego takie wizyty w bibliotece mają sens - pokazują najmłodszym, że książka może być przygodą od pierwszej strony do ostatniego ruchu dłoni.

na podstawie: Biblioteka Ostrów Wielkopolski.