Piotr Jacoń przyciągnął tłum - rozmowa o tożsamości została w głowie

Piotr Jacoń przyciągnął tłum - rozmowa o tożsamości została w głowie

Blisko dwie godziny rozmowy, pełna uwaga publiczności i tematy, od których nie da się tak po prostu odwrócić wzroku. Spotkanie z Piotrem Jaconiem pokazało, że kultura potrafi być nie tylko lekka i rozrywkowa, ale też ważna, potrzebna i bardzo osobista. 🎤

  • Piotr Jacoń pokazał, że trudne rozmowy naprawdę przyciągają ludzi
  • “My, trans” i “Wiktoria” otworzyły rozmowę, która nie skończyła się na scenie
  • Wieczór zakończył się tak, jak powinny kończyć się dobre spotkania autorskie

Piotr Jacoń pokazał, że trudne rozmowy naprawdę przyciągają ludzi

Frekwencja zaskoczyła organizatorów pozytywnie, a razem z nią przyszła atmosfera, której nie da się podrobić - skupienie, ciekawość i gotowość do słuchania. Piotr Jacoń, znany dziennikarz i prezenter, pojawił się nie tylko jako twarz z telewizji, ale przede wszystkim jako autor, który odważnie mierzy się z tematem transpłciowości.

To właśnie wokół tej części jego twórczości rozkręciła się najważniejsza część wieczoru. Dyskusja nie zatrzymała się na samych książkach - szybko zeszła na wykluczenie społeczne, szukanie własnej tożsamości i relacje z rodziną oraz otoczeniem. I właśnie ten fragment spotkania wybrzmiał najmocniej, bo mówił o sprawach, które dotykają wielu osób, nawet jeśli nie zawsze są wypowiadane głośno. 📚

“My, trans” i “Wiktoria” otworzyły rozmowę, która nie skończyła się na scenie

W centrum rozmowy znalazły się reportaże “My, trans” i “Wiktoria”, wydane w 2024 roku. Prowadząca spotkanie Hanna Olejnik połączyła wątki filmowe i książkowe, dzięki czemu wieczór miał wyraźny rytm i nie zamknął się w jednym medium.

Publiczność dostała więc coś więcej niż autorskie opowieści o pracy nad książkami. Był czas na pytania, na spokojne wysłuchanie perspektywy gościa i na osobiste rozmowy po części oficjalnej. Właśnie wtedy na wielu egzemplarzach pojawiły się pamiątkowe dedykacje, a spotkanie naturalnie przeniosło się z sali do indywidualnych rozmów. ✨

Wieczór zakończył się tak, jak powinny kończyć się dobre spotkania autorskie

Zainteresowanie wydarzeniem pokazało, że mieszkańcy chcą uczestniczyć w rozmowach, które nie uciekają od ważnych tematów. Nie chodziło tu o szybki wieczorny wykład, ale o prawdziwe spotkanie z autorem i jego doświadczeniem - takim, które zostaje z odbiorcą na dłużej.

To był jeden z tych wieczorów, po których łatwo zrozumieć, dlaczego spotkania literackie wciąż mają sens. Kiedy książki wychodzą poza półkę, a rozmowa dotyka spraw społecznych i ludzkich, kultura robi się naprawdę bliska.

na podstawie: Biblioteka Ostrów Wielkopolski.