Prezydentka staje w obronie urzędników – skarga po agresywnych zachowaniach radnych

W Ostrowie Wielkopolskim atmosfera w korytarzach urzędu stężeje – tak przynajmniej wynika z oświadczenia wydanego przez prezydentkę miasta. W centrum sporu znalazły się zarzuty pracowników Urzędu Miejskiego o naciski i poniżające zachowania ze strony dwóch radnych. Decyzje zapowiedziane przez władze mają na celu przywrócenie porządku i ochronę godności osób zatrudnionych w urzędzie.
- Reakcja prezydentki i kroki proceduralne w Ostrowie Wielkopolskim
- Napięcie w Urzędzie Miejskim i żądania pracowników
- Dzień pracy pod presją – wpływ na procedury i obsługę interesantów
Reakcja prezydentki i kroki proceduralne w Ostrowie Wielkopolskim
Prezydentka Beata Klimek otwarcie poparła pracowników urzędu po zgłoszeniu skargi dotyczącej postępowania radnych Mariana Herwicha i Przemysława Krysztofiaka. W piśmie zaznaczyła, że opisane sytuacje przekraczają uprawnienia radnych i godzą w standardy pracy w instytucji publicznej. W odpowiedzi na zgłoszenie prezydentka wystosowała oficjalną skargę do Przewodniczącego Rady Miejskiej Jakuba Paducha oraz skierowała sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy – argumentując, że jako pracodawca ma obowiązek zapewnić bezpieczne i godne warunki pracy.
Napięcie w Urzędzie Miejskim i żądania pracowników
Z oświadczenia pracowników wyłania się obraz incydentów, które urzędnicy uznali za napastliwe i upokarzające. W przesłanym dokumencie znalazło się ostre sformułowanie opisujące charakter jednej z rozmów:
“To nie była rzeczowa rozmowa o dokumentach. To była presja i demonstracja siły wobec człowieka, który wykonywał swoje podstawowe obowiązki służbowe”
— pracownicy Urzędu Miejskiego
Pracownicy zawarli w oświadczeniu konkretne żądania, które poparła prezydentka. Oczekiwania wyglądają następująco:
- Przywrócenie podstawowych standardów pracy – brak agresji, poniżania i nacisków ze strony radnych.
- Ustalenie jasnych zasad kontaktu radnych z urzędem – dokumenty i informacje mają być przekazywane formalnie, a nie „na korytarzu”.
- Publiczne potępienie upokarzających zachowań ze strony Przewodniczącego Rady Miejskiej Jakuba Paducha, przeprosiny i wdrożenie reguł chroniących pracowników.
- Zapewnienie, że kontrole i uwagi będą prowadzone merytorycznie, bez personalnych nacisków i naruszania godności pracowników Urzędu Miejskiego.
Dzień pracy pod presją – wpływ na procedury i obsługę interesantów
Skala napięcia między radnymi a urzędnikami ma bezpośrednie przełożenie na codzienne funkcjonowanie placówki – według prezydentki konflikt destabilizuje pracę i utrudnia wykonywanie zadań. W krótkiej perspektywie to może oznaczać utrudnienia w obsłudze dokumentów i wolniejsze procedury, jeśli pracownicy będą działać w atmosferze lęku lub kontroli poza formalnymi regułami. W praktyce warto pamiętać:
- dokumenty i wnioski najlepiej składać formalnie – poprzez oficjalne formularze, e-mail lub biuro podawcze;
- spotkania i przekazywanie materiałów warto umawiać i potwierdzać drogą pisemną, by uniknąć sytuacji „na korytarzu”;
- publiczne procedury i zasady obsługi powinny być dostępne i transparentne, co ograniczy pole do nieformalnych nacisków.
Prezydentka Beata Klimek zapowiedziała, że będzie dochodzić praw pracowników i oczekuje pilnego spotkania z Przewodniczącym Rady Miejskiej Jakubem Paduchem, jednocześnie powołując się na narzędzia kontrolne państwowych instytucji pracy. W praktyce najbliższe dni pokażą, czy zapowiedzi przełożą się na nowe zasady kontaktów między radnymi a urzędem i czy formalizacja procedur uspokoi sytuację.
na podstawie: Urząd Miasta.
Autor: krystian

