11 lipca jako dzień hołdu. Pamięć o Wołyniu i Małopolsce Wschodniej wraca

11 lipca jako dzień hołdu. Pamięć o Wołyniu i Małopolsce Wschodniej wraca

To data, przy której trudno o lekki ton. 11 lipca został wpisany do państwowego kalendarza pamięci jako Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. W przywołanych szacunkach mowa o ponad 100 tysiącach zabitych, a część polskich badaczy podaje dziś nawet ponad 120 tysięcy ofiar. Za tymi liczbami stoją rozbite rodziny, zniszczone mienie i setki tysięcy ludzi, którzy musieli opuścić swoje domy.

  • Ustawa z 2025 roku nadała tej pamięci państwową rangę
  • Wołyń i Małopolska Wschodnia w liczbach, które trudno objąć
  • Pamięć, która ma znaczenie także poza rocznicą

Ustawa z 2025 roku nadała tej pamięci państwową rangę

Jak zapisano w ustawie z 4 czerwca 2025 roku:

„męczeńska śmierć z powodu przynależności do narodu polskiego zasługuje na pamięć w formie dnia wyróżnianego corocznie przez państwo polskie, w którym ofiarom będzie oddawany hołd”.

Ten zapis porządkuje sposób mówienia o tej zbrodni. Nie chodzi już wyłącznie o historyczne wspomnienie, ale o oficjalny, coroczny gest pamięci wobec ludzi, których zabito tylko dlatego, że byli Polakami.

Wołyń i Małopolska Wschodnia w liczbach, które trudno objąć

W latach 1939–1946 nacjonaliści ukraińscy z OUN, UPA i innych formacji działających na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej oraz na terenach dzisiejszego Lubelskiego i Podkarpackiego dokonywali na ludności polskiej zbrodni ludobójstwa. W tekście wskazano, że oprócz mordów dochodziło też do niszczenia mienia i wypędzania całych społeczności z domów.

Kulminacja przyszła w lipcu 1943 roku. 11 lipca 1943 roku uznaje się za symboliczną datę hekatomby – tego dnia Polacy byli mordowani w około stu miejscowościach. Najnowsze szacunki polskich badaczy, przywołane w źródle, mówią o liczbie nawet ponad 120 tysięcy zabitych obywateli II Rzeczypospolitej, z czego około 60 tysięcy miało zginąć na Wołyniu i co najmniej 60 tysięcy w Małopolsce Wschodniej, na Polesiu oraz na Lubelszczyźnie.

Pamięć, która ma znaczenie także poza rocznicą

Narodowy Dzień Pamięci ma przypominać nie tylko o ofiarach, ale też o odpowiedzialności za zachowanie prawdy historycznej. To ważne również dla mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego – takie daty nie są pustym rytuałem, lecz częścią obywatelskiego wychowania i sposobem na to, by wolność oraz pokój miały oparcie w faktach, a nie w zbiorowym zapomnieniu.

na podstawie: Urząd Miasta w Ostrowie Wielkopolskim.