Setne urodziny pani Ireny z Wtórku – życie między gospodarstwem a pamięcią wojny

FOT. Gmina Ostrów Wielkopolski
W centrum Wtórku zebrała się cisza i uśmiech – sto lat to tu nie tylko wiek, lecz rodzinna historia wpisana w ziemię. W dniu jubileuszu wójt i sekretarz gminy przyszli z gratulacjami, obok nich stał sołtys, a jubilatka słuchała radia i wspominała powroty po wojennych przesiedleniach. Ostrów Wielkopolski i okoliczni mieszkańcy mieli okazję zobaczyć, że pamięć o przeszłości wciąż jest żywa.
- Wtórek jako dom i punkt powrotu po II Wojnie Światowej
- Goście z gminy i prezent od premiera czyli uroczyste życzenia w domu jubilatki
Wtórek jako dom i punkt powrotu po II Wojnie Światowej
Większość życia Ireny Łęgowskiej związana jest z niewielkim Wtórkiem – tam się urodziła, tam chodziła do szkoły przed wojną i pomagała w rodzinnym gospodarstwie. Podczas II Wojny Światowej rodzina została przymusowo wysiedlona; przez pewien czas mieszkała w Łodzi, potem część okupacji pani Irena spędziła u krewnych w Wierzbnie, pracując w lesie. Po wojnie wróciła na swoje pola, wyszła za mąż w 1950 roku i przez dekady utrzymywała gospodarstwo, które ostatecznie stało się też miejscem jej spokoju w starości.
Dziś jubilatka mieszka na fragmencie rodzinnego majątku i otacza ją opieka najbliższych – przez lata pomaga jej siostrzenica. Pomimo ograniczeń z czytaniem, pani Irena ma dobrą pamięć, chętnie słucha radia i przy ładnej pogodzie wybiera się na spacery.
“trzeba się regularnie gimnastykować i nie denerwować się”
— Irena Łęgowska
Goście z gminy i prezent od premiera czyli uroczyste życzenia w domu jubilatki
Z okazji jubileuszu do jubilatki przybyła delegacja Gminy Ostrów Wielkopolski. W imieniu samorządu wójt Dariusz Pryczak złożył osobiste życzenia i przekazał ozdobne gratulacje oraz kosz słodyczy. Sekretarz gminy Andrzej Baraniak odczytał i wręczył specjalne gratulacje skierowane przez Premiera RP Donalda Tuska. Do życzeń dołączył także sołtys Ryszard Ryfa, podkreślając, że pani Irena jest obecnie najstarszą mieszkanką Wtórku.
Takie odwiedziny to więcej niż formalność – to gest, który łączy pamięć rodzinnych historii z uznaniem instytucji. W domu jubilatki pojawiły się rozmowy o przeszłości, fotografiach i codziennej rutynie, która pozwoliła dotrzeć do tej setki lat.
Wspomnienia pani Ireny przypominają, że historia regionu zapisana jest nie tylko w dokumentach, lecz w życiu pojedynczych ludzi. Dla sąsiadów i władz gminy to sygnał, by pamiętać o najstarszych mieszkańcach – ich opowieściach, potrzebie kontaktu i symbolicznych gestach, które wzmacniają więzi międzypokoleniowe.
na podstawie: Urząd Gminy Ostrów Wielkopolski.
Autor: krystian

