Nowa nagroda w Ostrowie ma już twarz kobiety, która zmienia dziecięce losy

W Ostrowie Wielkopolskim nowa nagroda od razu dostała ludzki wymiar. Zamiast wielkich słów pojawiła się historia kobiety, która od lat pracuje tam, gdzie najłatwiej zgubić nadzieję, a najtrudniej ją odbudować. Pierwszą laureatką Nagrody Prezydent Miasta im. Kazimiery Rowińskiej została Ewa Konieczna, kierowniczka świetlicy socjoterapeutycznej „Boże Podwórko”. Tego samego wieczoru miasto przypomniało też, że za współczesnym wyróżnieniem stoi postać dawno wykraczająca poza szkolne definicje patronki.
- Gala, która nagrodziła codzienną pracę po godzinach
- Kazimiera Rowińska wróciła do miasta w nowym świetle
- 28 zgłoszonych kobiet pokazało, jak wiele twarzy ma ostrowskie zaangażowanie
Gala, która nagrodziła codzienną pracę po godzinach
Pierwszą laureatkę nowej nagrody ogłoszono podczas uroczystości 20 marca. Wyróżnienie trafiło do Ewy Koniecznej za kilkanaście lat pracy z dziećmi i młodzieżą z rodzin, które mierzą się z trudnościami. „Boże Podwórko” nie jest w tym opisie tylko nazwą świetlicy – dla wielu podopiecznych stało się miejscem, do którego wraca się po poczucie bezpieczeństwa, życzliwość i zwykłą codzienność bez napięcia.
Jej zaangażowanie dawno wyszło poza ramy etatu. W tle tej pracy są weekendowe wyjazdy, kolonie, zajęcia rozwijające talenty i konsekwentne towarzyszenie kolejnym rocznikom dzieci. To właśnie ten długofalowy efekt robi największe wrażenie – dziś do świetlicy trafiają także dzieci dawnych podopiecznych, co najlepiej pokazuje, że zbudowane tam relacje nie kończą się wraz z ostatnim dzwonkiem.
„Ewa Konieczna jest współczesnym uosobieniem wartości, które wyznawała Kazimiera Rowińska” – podkreśliła Beata Klimek.
Sama laureatka nie ukrywała wzruszenia. Jak mówiła, przyjęcie nagrody było dla niej ogromnym zaszczytem i motywacją do dalszej pracy.
„Czuję się zaszczycona, wzruszona i oczywiście zmotywowana” – powiedziała Ewa Konieczna.
Nowe wyróżnienie ma więc od początku mocny społeczny ciężar. Nie trafia do osoby za pojedynczy gest, ale za lata cierpliwej obecności tam, gdzie często decydują drobiazgi – rozmowa, wyjazd, obecność dorosłego, który nie odwraca wzroku.
Kazimiera Rowińska wróciła do miasta w nowym świetle
Nagroda nosi imię Kazimiery Rowińskiej nieprzypadkowo. Miasto buduje wokół niej szerszą opowieść o kobietach, które współtworzyły Ostów, choć przez lata bywały traktowane bardziej jako tło niż samodzielne bohaterki historii. Podczas gali obecni byli potomkowie Kazimiery i Stefana Rowińskich, co nadało wydarzeniu wymiar nie tylko symboliczny, ale i rodzinny.
Nowa siedziba Filii nr 2 Biblioteki Publicznej im. Stefana Rowińskiego przy ulicy Kolejowej została wciągnięta w ten sam nurt pamięci. Wnętrza zdobią nawiązania do Kazimiery – od neonu po koszulki bibliotekarzy z jej wizerunkiem. To nie jest dekoracja dla samej dekoracji. Taki sposób opowiadania o historii ma prosty cel: przywrócić ostrowianom postać, którą można było znać z nazwy, ale niekoniecznie z życiorysu.
W ramach projektu pojawiły się też nowoczesne, pop-artowe wizerunki Kazimiery Rowińskiej i Jadwigi Żylińskiej. Za grafikę odpowiada ostrowski artysta Konrad Mucha Moszyński, a całość powstała z inicjatywy Biura Inicjatyw i Konsultacji Społecznych. Miasto postawiło na formę, która ma szansę zatrzymać wzrok także tych, którzy zwykle mijają podobne projekty bez zatrzymania.
Kazimiera Rowińska okazuje się przy tym postacią znacznie bardziej samodzielną, niż przez lata sugerował skrót myślowy sprowadzający ją do roli żony pierwszego polskiego burmistrza. Jej posag, wynoszący dziesięć tysięcy marek, pomógł Stefanowi Rowińskiemu przejąć drukarnię i „Gazetę Ostrowską”. Gdy mąż angażował się w politykę i walkę o niepodległość, to ona prowadziła rodzinne przedsiębiorstwo, pilnując finansów i rachunkowości. Była też współorganizatorką Towarzystwa Czytelni Kobiet oraz pierwszą prezeską Stowarzyszenia Kobiet Pracujących. W jednym z rodzinnych wspomnień Stefan Rowiński pisał do dzieci: „Niech się uczy pilnie jak Mamusia i pracuje jak Mamusia pracowała”.
28 zgłoszonych kobiet pokazało, jak wiele twarzy ma ostrowskie zaangażowanie
Na nagrodę zgłaszały kandydatki same mieszkanki i mieszkańcy miasta. W sumie nominowano 28 kobiet, a każda z tych propozycji niosła inną historię odwagi, pracy społecznej i zwykłej konsekwencji. W takim zestawieniu dobrze widać, że ostrowskie zaangażowanie nie ma jednego wzoru ani jednego środowiska – pojawia się w szkole, w kulturze, w działaniach pomocowych i w codziennej pracy z ludźmi.
Wśród nominowanych znalazły się m.in. Marta Hołderna, Aleksandra Kieres, Grażyna Karolak, Sandra Świerblewska, Paulina Sakamoto, Beata Olszak, Magdalena Drapała, Teresa Parniewicz, Karolina Okrój, Wanda Wielebska, Urszula Lesiczka, Ewa Wojciechowska, Małgorzata Płókarz, Eugenia Marianna Zawidzka, Anna Jaskulska, Ewa Konieczna, Aleksandra Krawiec, Małgorzata „Margarita” Dąbrówka, Izabela Potasznik, Barbara Kaczmarek, Mariola Grocholska, Iwona Trzcińska, Aleksandra Sobczak, Izabela Staroń, Anna Michniewicz, Wielisława Dankiewicz-Czajka, Renata Wieczorek i Klaudia Urban.
Właśnie w tym zestawieniu widać sens całego przedsięwzięcia. Nagroda imienia Kazimiery Rowińskiej nie ma być jedynie jednorazowym wyróżnieniem, ale sposobem na przywracanie pamięci o kobietach, które budowały miasto od podstaw – często cicho, bez rozgłosu, za to z realnym wpływem na innych.
na podstawie: UM Ostrów Wielkopolski.
Autor: krystian
