Gąsienice na drzewach kończą uciążliwy etap. Samorządy czekają na jesień

Gąsienice na drzewach kończą uciążliwy etap. Samorządy czekają na jesień

FOT. UM Ostrów Wielkopolski

W parkach, przy drogach i na osiedlowych alejach pojawił się problem, którego nie da się dziś szybko rozwiązać prostym opryskiem. Wojewoda Wielkopolski ostrzega przed kuprówką rudnicą i korowódką dębówką, które masowo wystąpiły w kilku gminach regionu. Najbardziej dokuczliwa faza ich rozwoju dobiega końca, ale na razie trzeba patrzeć na drzewa uważnie, a nie działać pochopnie.

  • Gąsienice wchodzą w ostatnią fazę, a alergie mają wkrótce ustąpić
  • W miastach nie ma dziś legalnego oprysku

Gąsienice wchodzą w ostatnią fazę, a alergie mają wkrótce ustąpić

Z informacji przekazanych przez wojewodę wynika, że owady pojawiły się przede wszystkim w przestrzeni publicznej, na terenach zurbanizowanych i w pasach drogowych. To właśnie tam ich obecność bywa najbardziej widoczna dla mieszkańców: na koronach drzew, w pobliżu chodników, placów i ulic, gdzie nawet niewielka plaga szybko staje się tematem rozmów.

Specjaliści oceniają, że obecny etap żerowania gąsienic dobiega końca. W najbliższym czasie przejdą one w stadium motyla, a to oznacza wyraźny spadek uszkodzeń drzew. Zniknie też najtrudniejszy dla ludzi element całej sytuacji – reakcje alergiczne wywoływane przez gąsienice. Dla wielu osób to ważna wiadomość, bo właśnie ten objaw budzi największy niepokój w miejscach, gdzie owady pojawiają się nagle i licznie.

W miastach nie ma dziś legalnego oprysku

Władze wojewódzkie zwracają uwagę, że obecnie nie ma zarejestrowanych chemicznych środków ochrony roślin do stosowania na terenach zurbanizowanych. Dostępne preparaty biologiczne, oparte na bakterii Bacillus thuringiensis, są dopuszczone wyłącznie do użycia w lasach i sadownictwie. Wojewoda wystąpiła już do ministra rolnictwa i rozwoju wsi o rozszerzenie tych pozwoleń.

To oznacza, że zarządcy zieleni i samorządy muszą działać ostrożnie, bez sięgania po środki poza etykietą. Takie użycie jest niezgodne z prawem i może skończyć się grzywną. W tej sytuacji najważniejsze stają się dwa kroki:

  • monitorowanie drzew i skali występowania owadów,
  • jesienne usuwanie i fizyczne niszczenie gniazd, co ma ograniczyć plagę w kolejnym roku.

Dla mieszkańców to sygnał, że teraz liczy się przede wszystkim obserwacja i rozwaga. Zbyt szybkie, nielegalne działania nie pomogą, a mogą tylko dołożyć problemów. Jesień ma przynieść skuteczniejsze porządki w koronach drzew, ale do tego czasu zagrożenie trzeba po prostu mieć na oku.

na podstawie: UM Ostrów Wielkopolski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Ostrów Wielkopolski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.