[PIŁKA RĘCZNA] Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 23:31 w ORLEN Superlidze – ostrowianie pewnie biorą ćwierćfinał

[PIŁKA RĘCZNA] Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 23:31 w ORLEN Superlidze – ostrowianie pewnie biorą ćwierćfinał

Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski wygrała w Kwidzynie z Energa Bank PBS MMTS 31:23 i zrobiła ważny krok w ćwierćfinałowej rywalizacji ORLEN Superligi. Dla kibiców z Ostrowa Wielkopolskiego to był wieczór, po którym można było odetchnąć z satysfakcją, bo choć mecz długo trzymał w napięciu, końcówka wyraźnie należała do gości.

Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że spotykają się drużyny z górnej części tabeli, ale to Ostrovia przyjechała do Kwidzyna w lepszej sytuacji wyjściowej. Trzecie miejsce i 49 punktów mówiły same za siebie, zwłaszcza że MMTS był szósty i miał 38 oczek. Na parkiecie różnicy nie było jednak widać od razu, bo gospodarze od początku grali twardo, a ćwierćfinał od pierwszych minut miał ten charakterystyczny, play-offowy ciężar.

Kwidzyn trzymał tempo, ale nie puszczał nerwów

W Kwidzynie długo nie było mowy o spokojnym prowadzeniu jednej ze stron. Mecz toczył się w zaciętym rytmie, bez oddechu, z dużą liczbą walki o każdą piłkę i o każdy metr parkietu. MMTS starał się utrzymać kontakt, nie pozwalał gościom odjechać, a Ostrovia musiała pracować na każdą bramkę.

Takie spotkania często rozstrzygają się nie efektownym zrywem, tylko cierpliwością i chłodną głową. I właśnie to było widać po stronie ostrowian. Zespół z Ostrowa Wielkopolskiego nie wdawał się w chaos, tylko konsekwentnie szukał swoich szans. W ćwierćfinale, w którym stawka jest ogromna, to bywa bezcenne.

Po przerwie goście z Ostrowa odskoczyli na dobre

Po zmianie stron tempo nie spadło, ale to Ostrovia zaczęła coraz wyraźniej przejmować kontrolę nad wydarzeniami. Gdy MMTS próbował łapać kontakt, goście odpowiadali spokojem i skutecznością. Z każdą minutą przewaga ostrowian stawała się coraz bardziej namacalna, a wynik 31:23 pokazuje, że w końcówce to właśnie drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego miała więcej argumentów.

To zwycięstwo ma znaczenie nie tylko dla samego bilansu meczu, ale też dla całej ćwierćfinałowej serii. Ostrovia potwierdziła wyższą pozycję z fazy zasadniczej i pokazała, że potrafi grać pod presją na trudnym terenie. A że w tej rywalizacji nerwów nie brakuje, najlepiej pokazuje fakt, że także później, w rewanżowym starciu w Ostrowie Wielkopolskim, wszystko musiało rozstrzygać się do samego końca, a sprawę przypieczętował dopiero Dzmitry Smolikau w ostatnich sekundach.

Dla kibiców z Ostrowa to ważny sygnał – zespół potrafi nie tylko wygrywać, ale też robić to z odpowiednią pewnością siebie, kiedy stawka rośnie z każdą minutą. W ćwierćfinale ORLEN Superligi właśnie takie mecze budują drogę dalej.

Energa Bank PBS MMTS KwidzynStatystykaRebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski
23Bramki31
14:12I połowa14:12
6Pozycja3
38Punkty49
LWWWWFormaWLWWL