Siódmoklasiści z małej szkoły zbudowali klucz, który łączy elektronikę z kosmosem

Siódmoklasiści z małej szkoły zbudowali klucz, który łączy elektronikę z kosmosem

FOT. Gmina Ostrów Wielkopolski

W szkolnej sali w Szczurach nie było widać gwiazd, a jednak uczniowie pracowali nad projektem związanym z kosmosem. Dziesięcioro siódmoklasistów własnymi rękami składało urządzenie, które po chwili zaczęło nadawać sygnały świetlne i dźwiękowe. To była lekcja, w której teoria ustąpiła miejsca lutownicy, skupieniu i satysfakcji z efektu. Program „Klucz do Kosmosu” okazał się dla nich czymś więcej niż dodatkiem do zwykłych zajęć.

  • W szkolnej sali zaczęła się lekcja, w której najważniejsza była lutownica
  • Morse zamienił się w sygnały, a z nich powstała pierwsza satysfakcja

W szkolnej sali zaczęła się lekcja, w której najważniejsza była lutownica

Uczniowie Szkoły Podstawowej im. Józefa Lipskiego w Szczurach wzięli udział w ogólnopolskim programie edukacyjnym „Klucz do Kosmosu”, przygotowanym w ramach szerszego projektu związanego z misją IGNIS. Za przedsięwzięciem stoją Polska Agencja Kosmiczna, Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Europejska Agencja Kosmiczna, a jego zamysł jest prosty: pokazać młodym ludziom, że technika i nauki ścisłe nie muszą zaczynać się od podręcznika.

Zajęcia prowadziły krok po kroku przez podstawy elektroniki i inżynierii. Uczniowie mieli nie tylko zobaczyć, jak działa prosty układ, ale też samodzielnie go złożyć, zrozumieć zasadę działania i przejść przez cały proces od pierwszego elementu do gotowego urządzenia. Program miał też rozwijać sprawność manualną, cierpliwość i myślenie zespołowe, czyli dokładnie te umiejętności, które przydają się przy ambitniejszych technicznych zadaniach.

W ramach pracy uczestnicy budowali klucz telegraficzny służący do nadawania sygnałów alfabetem Morse’a. Zestawy edukacyjne zawierały płytkę elektroniczną i potrzebne części, a każdy kolejny etap wymagał precyzji. Najpierw były zasady bezpieczeństwa, później oswajanie się z lutownicą, a dopiero potem montaż elementów na płytce PCB.

W szkolnym projekcie nie chodziło o sam efekt końcowy, lecz o drogę do niego:

  • poznanie podstaw elektroniki,
  • naukę lutowania i łączenia prostych układów,
  • zrozumienie działania alfabetu Morse’a,
  • ćwiczenie precyzji i cierpliwości,
  • budzenie ciekawości świata nauki i technologii.

Morse zamienił się w sygnały, a z nich powstała pierwsza satysfakcja

Praca nad układem wymagała skupienia, ale też dawała uczniom natychmiastowy efekt. Gdy urządzenie zaczynało działać, pojawiały się sygnały świetlne i dźwiękowe, a razem z nimi możliwość nadawania prostych komunikatów. Właśnie ten moment zwykle robi największe wrażenie – kiedy z kilku drobnych części powstaje coś, co naprawdę działa.

Zajęcia pokazały, że nawet tak klasyczny wynalazek jak klucz telegraficzny może stać się punktem wyjścia do rozmowy o nowoczesnych technologiach i pracy inżyniera. Dla młodych uczestników to była szansa, by zobaczyć, że nauka ścisła nie kończy się na zadaniach z tablicy, tylko ma bardzo konkretny, namacalny wymiar.

Całość odbywała się podczas dodatkowych zajęć pozalekcyjnych prowadzonych przez nauczycielkę Magdalenę Matuszewską. To właśnie w takim rytmie – poza szkolnym dzwonkiem, ale wciąż w szkolnych murach – rodzą się najciekawsze zainteresowania, bo uczniowie dostają czas, by sprawdzić, dotknąć i zrozumieć, jak działa techniczny świat wokół nich.

na podstawie: Gmina Ostrów Wielkopolski.