[KOSZYKÓWKA] Anwil odwrócił losy meczu ze Stalą – 90:81 w Orlen Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] Anwil odwrócił losy meczu ze Stalą – 90:81 w Orlen Basket Lidze

Anwil Włocławek wygrał ze Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski 90:81 w 25. kolejce Orlen Basket Ligi, choć do przerwy to goście prowadzili 48:35. Przed tym spotkaniem Stal była dziewiąta w tabeli z 39 punktami, a Anwil zajmował 11. miejsce i miał 38 punktów, więc stawka była wyraźna, a emocji dla ostrowskich kibiców nie brakowało ani przez chwilę.

Stal zaczęła od mocnego uderzenia i długo trzymała mecz pod kontrolą

Początek należał do zespołu z Ostrowa. Goście weszli w mecz pewnie, grali odważnie w ataku i po pierwszej kwarcie prowadzili 28:18. W drugiej odsłonie dorzucili kolejne 20:17 i w pewnym momencie naprawdę mieli sytuację pod kontrolą. Anwil miał problemy z rytmem, a Stal potrafiła wykorzystać lepszą skuteczność i pewność w działaniach ofensywnych.

Do przerwy przewaga ostrowian wyglądała bardzo solidnie, bo 48:35 na wyjeździe to wynik, który daje sporo oddechu. Goście mieli też po swojej stronie nieco lepsze liczby w zbiórkach i skuteczności rzutowej, ale to nie wystarczyło, żeby dowieźć zwycięstwo do końca. Właśnie tu zaczęły się schody, bo Anwil po zmianie stron odpalił zupełnie inny poziom intensywności.

Druga połowa całkiem zmieniła obraz spotkania

Trzecia kwarta była dla gospodarzy prawdziwym przełamaniem. Anwil wrzucił najwyższy bieg i wygrał tę część aż 33:14, odwracając wszystko, co działo się wcześniej. Wtedy szczególnie błyszczał Elvar Fridriksson, który w drugiej połowie robił różnicę akcją po akcji, trafiał ważne rzuty i napędzał całą drużynę.

Po trafieniu DJ Lastera przewaga Anwilu urosła nawet do 18 punktów, a gospodarze wyglądali już na zespół, który złapał mecz za gardło. Stal jednak nie odpuściła. Goście odpowiedzieli serią 8:0, po zagraniu Tylera Wahla zrobiło się znowu remisowo, a chwilę później prowadzenie na moment przejął Kacper Borowski. To był ten fragment, który podniósł temperaturę spotkania do maksimum.

W czwartej kwarcie Stal znów złapała kontakt. Luka Sakota i Mareks Mejeris sprowadzili gości na cztery punkty straty, ale Anwil odpowiedział bez paniki. Szybkie i celne akcje Wahla oraz Fridrikssona pozwoliły gospodarzom odzyskać spokój, a końcówka została już rozegrana po ich myśli. Ostatecznie ostatnia kwarta zakończyła się wynikiem 22:19, a cały mecz padł łupem włocławian 90:81.

Patrząc na liczby, Stal miała nawet więcej zbiórek, 37 do 35, i lepszą skuteczność rzutową, 59 do 49, ale o wyniku przesądziły straty. Ostrowianie zgubili piłkę aż 16 razy, podczas gdy Anwil tylko 6. Do tego gospodarze dołożyli więcej asyst, 21 do 17, i w drugiej połowie po prostu lepiej poukładali grę.

Dla Stali to bolesna lekcja, bo przez długi czas wszystko układało się po jej myśli. Dla Anwilu zaś to wygrana, która może dużo dać w końcówce sezonu zasadniczego, zwłaszcza po tak efektownym odrobieniu strat i pokazaniu charakteru w meczu, który przez pół spotkania wymykał się spod kontroli.

Anwil WłocławekStatystykaTasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
90Punkty81
Fridriksson Elvar (28)Najlepiej punktującyT. Gibson (23)
35Zbiórki37
Wahl Tyler (12)Top zbiórkiGolebiowski Daniel (9)
21Asysty17
Fridriksson Elvar (9)Top asystyMejeris Mareks (4)
6Straty16
393PT %35
Fridriksson Elvar (4)Top 3PTT. Gibson (4)
38Punkty w tabeli39
WWLLLFormaLWWWW