[KOSZYKÓWKA] Stal o punkt od wygranej we Włocławku – 83:82 dla Anwilu w PGE Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] Stal o punkt od wygranej we Włocławku – 83:82 dla Anwilu w PGE Basket Lidze

Historia ostatnich pięciu spotkań, w których Anwil miał trzy zwycięstwa, a Stal dwa, znalazła kolejny emocjonujący rozdział – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski przegrała we Włocławku 82:83. W zestawieniu PGE Basket Ligi gospodarze zajmują dziesiąte miejsce, a ostrowianie jedenaste, przy dorobku sześciu punktów obu zespołów.

Dla kibiców z Ostrowa to wynik, który musi zostawiać niedosyt. Ich drużyna w czwartej kwarcie traciła dziesięć punktów, ale na minutę przed ostatnią syreną była już tylko o punkt za gospodarzami. Wyjazdowe zwycięstwo pozostawało w zasięgu, choć ostatecznie to włocławianie mogli odetchnąć z ulgą.

Piątkowy mecz piątej kolejki, rozegrany 30 października, miał też konkretny punkt odniesienia w historii tej rywalizacji. Poprzednio, 6 kwietnia, Anwil wygrał u siebie 90:81. Tym razem różnica była znacznie mniejsza, a Stal do ostatnich rozstrzygnięć miała szansę na korzystny wynik. Nie wystarczyło jednak samo odrabianie strat – po czterdziestu minutach zabrakło punktu do remisu.

Hines punktował, ale Stal zmniejszyła stratę

Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 25:22 dla Anwilu. Gospodarze zbudowali więc niewielką zaliczkę, a dla przyjezdnych zadanie na kolejną odsłonę było jasne: poprawić bilans punktowy i nie pozwolić, by trzy punkty różnicy zamieniły się w większy problem. Sam rezultat tej części nie dawał jeszcze żadnej ze stron komfortu.

Druga kwarta również należała do włocławian, tym razem 19:17. W połowie spotkania tablica pokazywała 44:39 dla Anwilu. Ostrowianie przegrali obie pierwsze odsłony, ale żadnej wysoko. Pięciopunktowy dystans pozostawiał sporo możliwości, choć odwrócenie wyniku wymagało już od gości lepszego fragmentu niż te rozegrane wcześniej.

W trzeciej kwarcie mocno dał o sobie znać Samuel Hines. Zdobył w niej aż 14 punktów, w tym dziewięć z rzędu, i był głównym punktowym wsparciem gospodarzy w tej części meczu. To szczególnie istotne wobec faktu, że cały Anwil uzbierał wówczas 22 punkty. Duża część jego ofensywy opierała się więc właśnie na Hinesie.

Stal odpowiedziała jednak 25 punktami i wygrała tę kwartę trzema oczkami. Mimo dorobku zawodnika Anwilu to goście poprawili swoją sytuację: z 39:44 zrobiło się 64:66. Przed ostatnimi dziesięcioma minutami mieli do odrobienia już tylko dwa punkty. Był to pierwszy wygrany przez ostrowian fragment spotkania liczony pełną kwartą.

Codziennie nowe informacje z Ostrowa Wielkopolskiego publikujemy na owlkp.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na owlkp.pl/wydarzenie.

Od 66:76 do punktu różnicy

Początek czwartej odsłony przyniósł jednak kolejny problem. W 34. minucie Anwil prowadził 76:66, co oznaczało, że od zakończenia trzeciej kwarty zdobył dziesięć punktów przy zaledwie dwóch Stali. Zamiast szybkiego wyrównania zrobiła się dwucyfrowa strata, największa spośród podanych stanów tego meczu.

Ostrowianie znaleźli jeszcze odpowiedź. Od stanu 66:76 zaliczyli fragment wygrany 12:3 i na minutę przed końcem przegrywali już tylko 78:79. To był powrót, który przywrócił temu wyjazdowi realną nadzieję na zwycięstwo. Ostatecznie czwartą kwartę Stal wygrała 18:17, lecz minimalnie lepszy bilans tej odsłony nie wystarczył do odwrócenia całego spotkania.

W statystykach widać elementy, na których goście mogli budować swoją grę. Zebrali 32 piłki przy 29 Anwilu i zanotowali 20 asyst wobec 18 gospodarzy. Mieli jednak również więcej strat – 13 przy dziewięciu włocławian. Przy różnicy jednego punktu trudno nie zwrócić uwagi na te cztery dodatkowe stracone posiadania, choć same liczby nie rozstrzygają, która akcja przesądziła o porażce.

Dla Anwilu taki finisz wpisuje się w niedawną serię spotkań na minimalnym dystansie. Jeszcze 27 października, po porażce 77:78 z Zastalem, pięć kolejnych jego meczów w PLK i ENBL rozstrzygał jeden punkt. Dwa wygrał, trzy przegrał. Stal z kolei 19 października zwyciężyła na wyjeździe Czarnych Słupsk 87:84 i miała wówczas bilans 2–1. We Włocławku kolejnego zwycięstwa nie dołożyła. Przy sąsiedztwie obu ekip w tabeli ten punkt różnicy boli podwójnie – był blisko nie tylko dobry występ, ale przede wszystkim cenny ligowy wynik.

Anwil WłocławekStatystykaTasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
83Punkty82
S. T. Hines (23)Najlepiej punktującyT. Jones (21)
29Zbiórki32
Freeman Lennard (8)Top zbiórkiBobrov Vyacheslav (9)
18Asysty20
Lecomte Emmanuel (5)Top asystyBobrov Vyacheslav (6)
9Straty13
483PT %36
Wojcik Szymon (3)Top 3PTGolebiowski Daniel (3)
6Punkty w tabeli6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły