Ostrów z najniższym zadłużeniem na mieszkańca. Liczby odpowiadają na zarzuty

Ostrów z najniższym zadłużeniem na mieszkańca. Liczby odpowiadają na zarzuty

FOT. UM Ostrów Wielkopolski

W miejskiej debacie padają mocne słowa o finansach, ale ostatecznie najwięcej mówią liczby. Zestawienie kilku podobnych samorządów pokazuje, że Ostrów Wielkopolski nie znajduje się na czele zadłużenia, lecz na jego końcu. Różnice między miastami sięgają kilku tysięcy złotych na mieszkańca. To ważny punkt odniesienia przy ocenie kosztów inwestycji i miejskiej polityki budżetowej.

  • Ostrów Wielkopolski wypada najniżej w porównaniu z innymi miastami
  • Prezydent wskazuje, na co przeznaczane są zobowiązania
  • Niższy dług nie oznacza rezygnacji z inwestycji

Ostrów Wielkopolski wypada najniżej w porównaniu z innymi miastami

Dane pochodzące z Biuletynu Informacji Publicznej obejmują poziom zadłużenia w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W zestawieniu znalazły się miasta o podobnej wielkości i charakterystyce:

  • Jelenia Góra – 5 847,56 zł na osobę
  • Leszno – 5 031,48 zł
  • Konin – 4 439,63 zł
  • Kalisz – 3 768,90 zł
  • Ostrów Wielkopolski – 3 355,33 zł

W analizowanej grupie Ostrów Wielkopolski ma najniższy wskaźnik. W porównaniu z Lesznem różnica wynosi ponad 1,6 tys. zł na mieszkańca, a wobec Jeleniej Góry zbliża się do 2,5 tys. zł. Samorząd nie jest więc najbardziej zadłużonym ośrodkiem wśród miast uwzględnionych w zestawieniu.

Trzeba przy tym pamiętać, że kwota przypadająca na jednego mieszkańca jest jednym ze sposobów opisu finansów. Nie pokazuje całej sytuacji budżetowej, między innymi wysokości dochodów, kosztów obsługi zobowiązań czy wartości realizowanych inwestycji. Pozwala jednak porównać skalę zadłużenia między miastami przy użyciu tej samej miary.

Prezydent wskazuje, na co przeznaczane są zobowiązania

W debacie o finansach Ostrowa Wielkopolskiego pojawiały się zarzuty dotyczące rzekomo nieodpowiedzialnego zadłużania. Prezydent Beata Klimek, komentując przedstawione dane, przekonuje, że nie potwierdzają one takich ocen.

„Te liczby demaskują wszelkie mity o rzekomym «nieodpowiedzialnym zadłużaniu» Ostrowa Wielkopolskiego. Pokazują czarno na białym, że nasza polityka finansowa jest odpowiedzialna i stoi na najwyższym poziomie” – podkreśla Beata Klimek.

Jak zaznacza prezydent, miejskie zobowiązania nie mają służyć finansowaniu bieżącego utrzymania urzędów ani wydatków konsumpcyjnych. Według przedstawionego stanowiska pożyczane środki są kierowane na inwestycje, które mają służyć mieszkańcom przez kolejne lata.

W miejskiej argumentacji zadłużenie jest także elementem finansowania większych przedsięwzięć. Zaciągane zobowiązania mają zapewniać wymagany wkład własny przy ubieganiu się o zewnętrzne, wielomilionowe dotacje. Oznacza to, że przy ocenie konkretnej inwestycji znaczenie ma nie tylko sama kwota długu, lecz także cel, na który przeznaczono pieniądze, oraz możliwość pozyskania dodatkowych środków.

Niższy dług nie oznacza rezygnacji z inwestycji

Z danych przywołanych w materiale wynika, że Ostrów Wielkopolski łączy stosunkowo niski poziom zadłużenia na mieszkańca z realizacją projektów infrastrukturalnych, społecznych i sportowych. Miejskie finanse przedstawiono jako narzędzie, które ma pozwalać na rozwój bez nadmiernego obciążania budżetu.

Najważniejszy wniosek z porównania jest prosty: samo używanie określenia „katastrofalne zadłużenie” nie znajduje potwierdzenia w zaprezentowanym wskaźniku. Ostrów Wielkopolski ma w tej grupie niższe zobowiązania na mieszkańca niż Jelenia Góra, Leszno, Konin i Kalisz, choć pełna ocena kondycji finansowej wymagałaby również analizy innych danych budżetowych.

na podstawie: UM Ostrów Wielkopolski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Ostrów Wielkopolski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.